Referencje-2 - Trener Wrocław -Jakub Kulej- trener personalny Wrocław

Przejdź do treści

Menu główne:

metamorfozy Jakub Kulej
Jakub Kulej Trener Personalny logo

Referencje klientów

strona 1  2  [3]  4  5

treningi personalne
Swoją przygodę z siłownią rozpocząłem na długo przed poznaniem Kuby, ale ćwiczenia siłowe nigdy nie przynosiły mi jakichś konkretnych efektów. Dopiero po rozpoczęciu treningów pod okiem profesjonalisty odkryłem co oznacza poprawnie i bezpiecznie ćwiczyć z ciężarami oraz jak wielkie znaczenie na efekty pracy nad swoim ciałem ma odpowiednia dieta. I choć wiedza Kuby dotycząca techniki i dietetyki pozwala osiągnąć świetne wyniki to najbardziej cenię go za podejście do treningów, w które jest zaangażowany na maksa oraz za luźną atmosferę i poczucie humoru, które sprawiały, że na treningach było na prawdę wesoło  To tyle jeżeli chodzi o plusy, przejdźmy do minusów. Zdecydowanie największą wadą Kuby jest upór i kreatywność przy wymyślaniu ćwiczeń na mięśnie brzucha, przez które niejednokrotnie obrzucałam go mięsem i środkowymi palcami, niestety nieskutecznie. Teraz już tak na poważnie - to wszystkim ,którzy chcą osiągnąć wymarzoną sylwetkę polecam Kubę jako osobę, która ich w dążeniu do tego celu doprowadzi. Jest on świetnym, wykwalifikowanym trenerem, z którym treningi to czysta przyjemność, a co najważniejsze - widać efekty!
Dzięki trenerze i do zobaczenia na jesieni

Rafał Nowak, 22 lata
 treningi personalne
Jak widać na zdjęciu po lewej stronie nie byłem jakoś szczególnie skory do zdjęć bez koszulki, wręcz unikałem tego jak ognia, teraz też jakoś szczególnie nie obnoszę się z tym jak wyglądam. Ale przejdźmy do sedna sprawy. Współpracę z Kubą zacząłem prawie rok temu, wcześniej „chodziłem” do sieciówki, jednak zbyt mała wiedza na temat wykonywanych ćwiczeń i wgl wątpliwości co do tego czy wykonuje poszczególne ćwiczenia poprawnie zniechęciły mnie do regularnego ćwiczenia. Wtedy natrafiłem w sieci na stronę Kuby i umówiłem się na konsultacje. Cele były ambitne, jednak przerażała mnie zmiana nawyków żywieniowych, po części też swojego życia. Jednak postanowiłem sobie, ze muszę coś w swoim życiu zmienić na lepsze i pierwsze posiłki pełnowartościowe zacząłem jeść w styczniu. Dwa miechy treningów po których jadłem gyrosa, trochę słabo. Dzięki Kubie powoli się przekonałem, że da radę zrobić sobie posiłki dzień wcześniej. Nigdy w życiu nie podejrzewałem, że będę jadł gdzieś na postoju jedzenie z pojemnika, a teraz jest to w sumie codziennością i daje mi komfort, że zawsze mam jedzenie przy sobie. Treningi z Kubą jak najbardziej polecam, ponieważ jest osobą wymagającą i stawiającą wysokie cele, jednak, gdy jest chwila to można pogadać z nim na wiele tematów. Także nie jest to tylko odbębnienie 1 godziny treningu, żeby mieć kolejnego klienta na koncie tylko jest maksymalne wczucie w temat, robimy swoje i lecimy dalej! Ja kontynuuje współpracę dalej i powoli wchodzę na kolejny etap, a Was zapraszam do rozpoczęcia współpracy, rozpisania treningu czy też rozpisania diety
 
Kamil Tokarski, 23 lata

Kiedy zjawiłam się u Kuby w lutym 2015 r. moje wyniki badań sugerowały, że jestem pięćdziesięciolatkiem, którego dieta opiera się na golonce i piwie. Byłam stale niezadowolona z siebie, a poprawiając sobie humor słodkościami tylko pogłębiałam depresyjny stan. Dużym otrzeźwieniem był bilans wykonany na pierwszym spotkaniu z Kubą, który określił wiek metaboliczny mojego organizmu na 37 lat, podczas gdy miałam 25. Na początku myślałam, że wystarczy, że trochę się poruszam i jakoś to będzie. Ale dzięki rozległej wiedzy Kuby zrozumiałam, że dieta jest tak samo ważna jak ćwiczenia. Droga nie była prosta i usłana różami. Zdarzały się wzloty i upadki, ale Kuba pomógł mi zmienić moje myślenie o odżywianiu i zdrowym trybie życia. Nauczył mnie tak organizować dzień, by mimo wielu zajęć znajdować w nim czas na regularne posiłki i ćwiczenia. Każdy trening, był przyjemnością, a im bardziej zmordowana z niego wychodziłam, tym większa była satysfakcja. Każdy miesiąc i kolejny bilans, pokazywał mi, że praca przynosi efekty. Moi bliscy i przyjaciele także zauważyli zmiany, które we mnie zaszły odkąd zaczęła się moja współpraca z Kubą. Nie chodzi tylko o lepszą sylwetkę, ale też więcej energii i radości z życia. Po 4 miesiącach, które spędziliśmy na ciężkiej pracy mogę z całą pewnością powiedzieć, że treningi z Kubą to jedna z najlepszych rzeczy jaką mogłam dla siebie zrobić. Kuba to trener kompleksowy. Nie tylko zadba o to by poprawiła się Twoja kondycja fizyczna, on zmieni Twoje nastawienie do życia i do jedzenia. Pomoże zorganizować Twój jadłospis, zaplanuje właściwą suplementację. Jest nieocenionym wsparciem w drodze do wymarzonego ciała.
Agnieszka Kwiecień, 26 lat

Koniec lutego. Urodziny mojej babci. Mój chrześniak wpada na niesamowity pomysł wyciągnięcia wagi. To pamiętne zdanie: „Wujek teraz Twoja kolej”. Wynik: 90kg. Wszyscy wybuchli śmiechem. A mój umysł wyszeptał zdanie – „Co Ty z sobą zrobiłeś?”. Wtedy pomyślałem sobie, że albo się ruszę albo za kilka miesięcy zacznę cierpieć na depresję z powodu mojego zacnego wyglądu :D
Do treningów z Kubą początkowo podchodziłem dość sceptycznie, myśląc że to zupełna strata czasu i kasy. A tu niespodzianka… w niecałe pół roku moja waga spadła do 72kg. Dzięki Kubie zmieniłem podejście do siłowni, regularnych ćwiczeń, diety jak i aktywnego stylu życia. Te hektolitry potu wylane na treningach uświadomiły mi, że to jak wyglądam nie zależy od genów ale od pracy nad sobą która niestety nie zawsze jest łatwa  :) Dlatego jeśli masz ten sam moment w życiu co ja w lutym, nie czekaj na fajerwerki, bo one same nie wybuchną i po prostu zacznij działać, a Kuba na pewno Ci w tym pomoże. On już ma na to swoje diabelskie sposoby :D
Kuba dzięki za te męczarnie, wspólny czas i zmianę mnie… A za Was wszystkich trzymam kciuki.
Damian Chmielarz, 25 lat

 
Wiktor trenuje piłkę nożną od ponad 7 lat. Przez 7 lat był związany z Akademią Piłkarską Śląska Wrocław S.A. a teraz kontynuuje treningi w Akademii Piłkarskiej Zagłębia Lubin. Na pewnym etapie rozwoju sportowego syna zdaliśmy sobie sprawę, że zespołowe treningi piłkarskie warto by uzupełnić treningami indywidualnymi, skupiającymi się konkretnie na potrzebach i umiejętnościach Wiktora. I tak trafiliśmy do Kuby. Zależało nam przede wszystkim na rozwoju umiejętności motorycznych syna, pracy nad koordynacja, szybkością i wytrzymałością. Pojawiły się również elementy treningu funkcjonalnego. Treningi były bardzo urozmaicone a co najważniejsze Kuba nawiązał z synem fajny kontakt i Wiktor je uwielbiał. Efekty było widać gołym okiem.
Efektów pozazdrościł synowi tata i aktualnie również szlifuje swoją formą pod okiem Kuby. Jednym słowem - profesjonalnie i mega sympatycznie! Polecamy!
Milena, Wiktor & Tomasz
 
Pierwsza myśl jaka przychodzi mi do głowy odnośnie Kuby to to że nie mogłam trafić lepiej. Jego ogromna wiedza o dietetyce i o budowaniu sylwetki już od pierwszego spotkania dały mi poczucie że dostałam się w dobre ręce.
Dieta ułożona, treningi dwa razy w tygodniu plus instrukcja jak ćwiczyć samemu. Wystarczy już tylko zacząć! Niestety to nie takie łatwe. Na każdym kroku pokusy, są i wzloty i upadki, lepsza i gorsza forma. Patrząc na wszystkie swoje wcześniejsze próby walki o ładną sylwetkę wiem, że sama przy pierwszym spadku zapału szybko bym odpuściła, ale Kuba na to nie pozwala. Przy każdym spotkaniu na nowo motywuje. Nie ma dla niego znaczenia jak bardzo się go nienawidzi, a czasami nienawiść wychodzi poza skalę (słowo daję!). Z uśmiechem na ustach wmawia, że nie słyszy Twojego marudzenia a jego pozytywne nastawienie daje energię żeby z każdym powtórzeniem dać z siebie jeszcze więcej. Więc dajesz z siebie więcej i widzisz efekty. Ciało zaczyna się zmieniać, centymetry nikną, masz więcej energii, lepsze nastawienie do życia i już nie wiesz co to zadyszka przy byle wysiłku. A przeglądając się w lustrze uśmiechasz się i pękasz z dumy.
Dzięki Kubie osiągnęłam to czego sama nigdy nie byłabym w stanie zrobić.
Kuba inspiruje, motywuje i zmienia. Czasami znęca się okrutnie, ale czy nie o to właśnie chodzi? Treningi z nim to naprawdę najlepsza inwestycja :)
Maja Świderska, 27 lat
 
Bilans spotkań z Kubą:
9 miesięcy treningu po 2 razy w tygodniu, co daje ok. 72 treningów, czyli lekko ponad 100 godzin na siłowni i bieżni :)
72 razy przepocona koszulka, kilka przekleństw i klątw nałożonych na Jakuba podczas ćwiczeń oraz tona satysfakcji! Jak zaczynałem trening to nie przypuszczałem, że po pół roku będę robił martwe ciągi, hantle na ławeczce w skosie i całe rundy na maszynach.. Dieta, ćwiczenia i chęci - Kuba pokazał, że jak się chce, to można bardzo dużo zrobić! I wielkie dzięki za to, bo bez "nadzoru" by się nie udało!
Zawsze z pozytywnym nastawieniem, częste urozmaicenie znanych już ćwiczeń i niejedne z diabelskim uśmiechem ćwiczenia-niespodzianki - wychodziłem z siłowni zmordowany, ale zawsze w dobrym humorze :) Bo oglądanie własnych efektów i zauważanie, że z treningu na trening robi się coraz więcej niesamowicie i ogromnie cieszy! Podobnie, jak zauważanie zmian przez innych :) Jeszcze bardziej podkręca motywację i chęć trenowania.
Przepraszam, za wszystkie cheat meal & drinks, których momentami było za dużo i za wszystkie odwołane treningi (Kuba bardzo pilnuje, by nic nie przepadło i by szybko nadrobić ewentualne zaległości).
A na wakacje już jest wyznaczony kolejny cel treningowy!
Kuba Kulej – najlepszy trener personalny! Trener na medal !
 
Michał Jedrzejek, 25 lat
 
Wyobraź sobie: codzienne wstawanie około godziny szybciej aby przygotować posiłki na cały dzień, noszenie ze sobą całej masy pojemniczków i do tego butli z wodą (w końcu trzeba jej pić i pić!), oczywiście i tak masz na to miejsce, bo twoja torba sportowa spokojnie pomieści wszystkie potrzebne rzeczy na cały dzień (to nic że pod jej ciężarem można się załamać, lub że jest taka ogromna, że nie możesz się wyminąć z ludźmi na chodniku bez przywalenia im w brzuch). Cały dzień oddajesz się obowiązkom na uczelni/ w pracy a potem (powinnaś!) z uśmiechem lecieć na trening. Podczas tej godziny masz nie raz i nie dwa ochotę zabić trenera. Wydaje ci się, że ćwiczenia, które ci układa są dziełem samego szatana. Schodząc prawie na czworaka marzysz tylko o chwili snu, ale dalsze obowiązki czekają! Jesz 5 posiłków dziennie, więc przejadasz niemałe ilości żarcia, które do tego kończy się dość szybko. A więc przynajmniej co trzy dni lecisz z wywalonym jęzorem na zakupy (ryż i kurczak same się nie przyniosą). No i pamiętaj o wstawieniu prania z tymi (tylko) lekko wilgotnymi ciuchami po treningu. Albo zostaw je na tydzień w koszu na pranie. Może same po tym czasie wejdą do pralki. A co jest w tym najgorsze? Że nagle nie możesz bez tego żyć.
Dziękuję Kubie za cały jego trud i pomoc. Żaden trening nie był nudny. Zaczęłam być bardziej świadoma swojego własnego organizmu i możliwości. Zgłosiłam się do niego z silnym bólem pleców, o którym już obecnie zapomniałam. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że cztery miesiące temu zrobiłam sobie najlepszy prezent.
 
Katarzyna Lenk, 21 lat
Mój syn Sasza pasjonuje się piłką nożną, jest zawodnikiem klubu WKS Śląsk Wrocław, w którym trenuje już 3 rok. Niestety treningi klubowe są bardzo ograniczone czasowo, brak w nich elementów treningu funkcjonalnego, koordynacyjnego i sprawnościowego. Dlatego postanowiliśmy wzbogacić piłkarski rozwój Saszy o dodatkowe treningi personalne na siłowni, tym bardziej, że będąc drobnej budowy Sasza wielokrotnie musi mierzyć się ze znacznie "większymi" przeciwnikami.
Razem z Kuba trenują od ponad roku. Przez ten okres Sasza poczynił ogromne postępy. Już po kilku miesiącach treningów u Kuby, został przesunięty do bardziej zaawansowanej drużyny, zrobił duży postęp.
Kilkakrotnie został wyróżniony jako najlepszy zawodnik turniejów piłkarskich. Wspólnej pracy Kuby i Saszy towarzyszy również mnóstwo dobrej zabawy i humoru.
Asia - Mama Saszy

Referencje klientów

strona 1  2  [3]  4  5

powrót

Jakub Kulej, Wrocław, trener personalny, trener osobisty, trener indywidualny, treningi piłkarskie, dieta, trening funkcjonalny

 
Copyright 2016. Jakub Kulej
Wykonanie: F.U.Goja
Wróć do spisu treści | Wróć do menu głównego